Dlaczego amplituner wchodzi w tryb ochrony?
To klasyk. Włączasz amplituner, a on po sekundzie gaśnie. Albo w ogóle nie reaguje na przycisk power. Większość ludzi od razu myśli, że sprzęt padł. Cóż, często to tylko zabezpieczenie przed poważniejszą awarią.
Z mojego doświadczenia najczęściej winne są trzy rzeczy. Po pierwsze, zewnętrzne zwarcie w kolumnach lub kablu. Po drugie, zablokowana wentylacja i przegrzanie. Po trzecie, uszkodzony tranzystor mocy w samym wzmacniaczu. Brzmi prosto. I tu zaczyna się problem. Bez miernika i podstawowej wiedzy elektronicznej nie odróżnisz jednego od drugiego. A pchanie się z lutownicą na ślepo to proszenie się o kłopoty.
Sprawdź zwarcie w kolumnach i kablach głośnikowych
To najczęstsza przyczyna, przez którą amplituner wpada w tryb ochrony. Większość ludzi od razu myśli o uszkodzonym wzmacniaczu. Cóż, często diabeł tkwi w szczegółach.
Zdejmij wszystkie przewody głośnikowe z tyłu amplitunera. Odłącz kolumny całkowicie. Spróbuj włączyć sprzęt. Działa? Masz winowajcę.
Sprawdź każdy kabel osobno. Szukaj przetarć, zagięć, widocznej miedzi. Moim zdaniem lepiej kupić nowe przewody porządnej grubości niż bawić się w łączenie starych. Oszczędność wyjdzie bokiem, gdy zewrze cię na dobre.
Co z kolumnami? Weź omomierz. Zmierz rezystancję na zaciskach. Wartość powinna zgadzać się z tą na obudowie. Jeśli pokazuje zero lub dziwnie skacze, zwarcie jest pewne. I tu zaczyna się problem.
Jak zresetować amplituner i zdiagnozować przegrzanie
Teraz dotknij obudowy. Jest ciepła nawet po wyłączeniu? To pierwszy sygnał. Przegrzanie to cichy zabójca elektroniki. Sprawdź wentylację z tyłu i na górze. Amplituner w zabudowie meblowej bez odstępu to jak człowiek w kombinezonie zimą na pustyni. Mało brakuje, a padnie.
Z mojego doświadczenia najczęściej winne są trzy rzeczy:
- Za mało miejsca wokół urządzenia (potrzebuje 10-15 cm wolnej przestrzeni)
- Zakurzony radiator lub wentylator (sprawdź czy w ogóle się kręci)
- Zbyt niska impedancja głośników (poniżej 4 omów) : amplituner się dusi
A co jeśli nadal wyłącza się w tryb ochrony po godzinie grania? Wtedy sprawa jest poważniejsza. Może to wina spuchniętych kondensatorów w sekcji zasilania. Trudno powiedzieć bez miernika. Ale o tym za chwilę w dalszej części.
Uszkodzone końcówki mocy, objawy i test
Końcówki mocy to serce amplitunera. Gdy padną, sprzęt często w ogóle nie reaguje na włącznik. Albo włącza się na ułamek sekundy i od razu wchodzi w tryb ochronny. Znam to z autopsji.
Objawy są zwykle jednoznaczne. Głośnik w jednym kanale gra ciszej albo w ogóle nie gra. Możesz usłyszeć trzaski lub szumy. Czasem z obudowy czuć spaleniznę. Brzmi prosto. Ale diabeł tkwi w szczegółach.
Test wykonasz multimetrem. Ustaw go na pomiar rezystancji. Sprawdź nóżki końcówek mocy względem masy. Zwarte końcówki pokażą wartość bliską zeru. Otwarcie objawi się brakiem przejścia. Moim zdaniem lepiej od razu sprawdzić też rezystory emiterowe przy samych końcówkach. Często to one padają pierwsze.
Do bezpiecznego pomiaru odłącz zasilanie. Odczekaj minutę, żeby kondensatory się rozładowały. Wtedy możesz mierzyć bez obaw. Jeśli znajdziesz zwarcie, końcówka do wymiany. Nie zawsze tylko jedna. Często lecą parami.
Kiedy nie naprawiać samodzielnie, oddać do serwisu
Znam to uczucie. Chcesz wziąć śrubokręt i działać. Ale są sytuacje, w których lepiej odłożyć narzędzia na bok. Prąd to nie żart.
Jeśli amplituner w ogóle nie reaguje na zasilanie, a ty nie masz miernika cęgowego ani wiedzy, jak bezpiecznie rozładować kondensatory, nie ryzykuj. Z mojego doświadczenia wynika, że najwięcej uszkodzeń powstaje właśnie przez nieumiejętne manipulowanie przy zasilaczu impulsowym. Jedno zwarcie i możesz stracić nie tylko sprzęt, ale i bezpieczniki w domu.
Oddaj do serwisu, gdy:
- widzisz przypalone elementy na płycie głównej lub czujesz swąd spalenizny
- amplituner wyłącza się w tryb ochrony zaraz po podłączeniu głośników, to często wina końcówki mocy, a jej wymiana wymaga lutowania i znajomości układów scalonych
- nie masz schematu ani nie wiesz, jakie napięcia powinny być na poszczególnych pinach
- po odkręceniu obudowy widzisz wybrzuszone kondensatory elektrolityczne
Jeśli masz wątpliwości, czy podjąć się naprawy, zajrzyj do głównego artykułu na ten temat. Tam rozpisuję krok po kroku, co można zrobić samemu, a gdzie lepiej odpuścić. Bez owijania w bawełnę.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz